20 Niedziela Zwykła

                 

              Jezus mówi w dzisiejszej Ewangelii:  „Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże  pragnę, ażeby  już zapłonął”.  Od wieków Jezus czeka, aby płomień Jego miłości zapłonął w naszych sercach i duszach. Gdy narodził się na ziemi, w sercach ludzi wzbudził przeróżne uczucia. Jedne były pełne radości, inne niepokoju. Gdy zaś Jezus rozpoczął swoją działalność publiczną, poruszenie było ogromne. Ale nie chodziło Mu o to, by zaniepokoić ludzi dla samego niepokoju. Chodziło o wybudzenie ich ze śpiączki, która ogarniała wielu. Chodziło o wyrwanie ich ze stagnacji, z lenistwa, z opieszałości. O poruszenie, by ludzie zobaczyli siebie, swoje życie z innej perspektywy. By spojrzeli prawdzie w oczy i zobaczyli, jakie są ich relacje z Jezusem, ich Bogiem.

            Jezus przyszedł rzucić ogień na ziemię… ogień, który z jednej strony daje ciepło, ale z drugiej będzie parzyć a nawet wypalać zło i grzech. Ewangelia, którą mamy nieść wszędzie, gdziekolwiek się pojawimy, ma rozpalać w sercach ogień. Tym ogniem jest pragnienie Miłości Bożej Nowiny. I my jako uczniowie Jezusa  mamy ten ogień rozpalać w naszych środowiskach. Jak to zrozumieć? Czy mamy z zapałem głosić Ewangelię, nawet za cenę konfliktów w naszych środowiskach? Dokładnie tak...Bo kiedy decydujesz się na bycie uczniem Jezusa, możesz liczyć się z tym,  że doświadczysz wszystkiego, ale nie doświadczysz jednego...nie doświadczysz "świętego spokoju". Jeżeli zatem chcesz mieć "święty spokój" to musisz zastanowić się, czy nadal chcesz być chrześcijaninem...To mocne słowa...ale ukazują pewną prawdę o tym, dlaczego często nasze życie wygląda tak a nie inaczej...Zadaniem naszym, zadaniem każdego, kto chce być uczniem Pana Jezusa jest budowa domu, czyli wspólnoty opartej na wzajemnej miłości. Należy się jednak liczyć z tym, że w takim domu zamieszka np. zazdrość i ona boleśnie podzieli domowników. Idąc za Chrystusem, napotykać będziemy nierzadko na drwiny, uśmieszki, wyzwiska i obmowy. Dotychczasowi przyjaciele odwrócą się od nas. Ludzie, którzy dotąd nas cenili, nagle przestaną nas rozpoznawać na ulicy… Ale to nic, bo cel szczytny, bo gdy będziemy przy Chrystusie, nic nam nie będzie grozić, Chrystus nas umocni. Czy masz odwagę postawić wszystko na jedną kartę? Czy masz odwagę pozwolić, by ten ogień wszystko wypalił?    

    

                                                                                                                                                                                                                                       LM

Zasady przetwarzania danych

Dotyczące danych z formularza wysyłanych ze strony.

Dane z powyższego formularza będą przetwarzane przez naszą firmę jedynie w celu odpowiedzi na kontakt w okresie niezbędnym na procedowanie przekazanej sprawy. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do przetworzenia zapytania. Każda osoba posiada prawo dostępu do swoich danych, ich sprostowania i usunięcia oraz prawo do wniesienia sprzeciwu wobec niewłaściwego przetwarzania. W przypadku niezgodnego z prawem przetwarzania każdy posiada prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego. Administratorem danych osobowych jest Rzymskokatolicka Parafia Najświętszego Serca Pana Jezusa, Katowice - Murcki, siedziba: Katowice, Gliwicka 234/112.