Piąta Niedziela Zwykła
![]()
Życie Ewangelią to zaproszenie do tego, by być światłem dla innych. Czy moje życie wnosi w życie moich bliskich światło? Czy moje postępowanie, stosunek do ludzi, do świata, dokonywane wybory, wnosi w mój świat dobro, miłość, szacunek?
Czasem tracimy życie na to, co tak naprawdę nikomu nie jest potrzebne. Tracimy pieniądze, tracimy zdrowie, tracimy cenny czas. Co tak naprawdę liczy się w życiu? Co tak naprawdę jest ważne? To pytanie musi każdy z nas zadawać sobie codziennie.
Jezus w Ewangelii daje dziś odpowiedź na to pytanie. Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli dobre czyny (Mt 5,16) W życiu jesteśmy tyle warci, ile tworzymy w naszym życiu dobra. Ile wnosimy w ten świat dobra i piękna. Na ile jesteśmy dla innych światłem.
Dzisiejsza Ewangelia daje nam jeszcze jedną podpowiedź: Wy jesteście solą dla ziemi (Mt5,13). Tak jak sól nadaje smak potrawie, tak wiara nadaje życiu każdego z nas poczucie sensu tego, co robię, czym się zajmuje, po co żyję. Poczucie sensu jest motorem działania człowieka. Ono jest fundamentem, na którym buduje się szczęście i przyszłość. Ono jest kotwicą, która daje siły i nadzieję.
O tych dwóch ważnych sprawach mówi dzisiaj Jezus w Ewangelii. Być dla innych światłem, osobiście odkrywać sens życia i pomagać odkrywać go innym, szczególnie naszym bliskim.
Nasze światło, które nosimy w sobie, jest autentyczne i prawdziwe, gdy umiemy przyznać, że jest ono odbiciem prawdziwego Źródła światła. Że jest lustrem, które odbija promień miłości dochodzący do naszego serca. Że jest księżycem, który odbija światło Słońca wschodzącego z wysoka (por. Łk 1, 78) i choć w nocy pokazuje drogę i świeci dla wielu, to nie zapomina o tym, skąd bierze moc, by świecić.
W codziennym poszukiwaniu sensu życia, w codziennym trudzie, w codziennym dawaniu świadectwa, zanośmy szczere i gorące błaganie do Boga, aby dał nam odwagę, siły i jasny umysł, byśmy umieli w naszym życiu na Nim budować nasze szczęście. Byśmy mieli odwagę budować naszą przyszłość na Bogu. Byśmy, wsłuchując się w Boże słowo z otwartym sercem, umieli żyć jego mądrością.
LM
